Reklama
Archiwum
- Czerwiec 2009 (1)
- Luty 2009 (7)
- Styczeń 2009 (9)
- Grudzień 2008 (3)
- Listopad 2008 (3)
- Październik 2008 (5)
- Wrzesień 2008 (5)
- Sierpień 2008 (7)
- Czerwiec 2008 (2)
- Maj 2008 (7)
- Kwiecień 2008 (5)
- Marzec 2008 (8)
- Luty 2008 (4)
- Listopad 2007 (2)
- Wrzesień 2007 (1)
- Czerwiec 2007 (11)
- Maj 2007 (7)
- Kwiecień 2007 (4)
- Marzec 2007 (5)
- Luty 2007 (3)
Kategorie
- Aplikacje (3)
- Ciekawostki (1)
- Filmy (1)
- Grafika (7)
- Inkscape (7)
- HTML + CSS (1)
- Informatyka (2)
- Internet (29)
- Komputery (5)
- Linux (3)
- Gry (5)
- Ubuntu (25)
- Miniblog (21)
- Narzędzia (1)
- Poradniki (10)
- Programowanie (1)
- Projekty (1)
- Webdesign (1)
- Recenzje (14)
- Rozrywka (6)
- Techblog (8)
- Windows (2)
- Wydarzenia (11)
- Życie (20)
Miniblog
Warto czasem wyrwać się z własnej "nory" i wyjrzeć okiem poza swój własny świat. I nie mówię tutaj o wyjrzeniu za okno, wyjściem za blok, czy wyjechaniu z miasta/wsi do mieściny obok. Mam raczej na myśli wyrwanie się do miejsca, gdzie ludzie żyją inaczej, mają inne przyzwyczajenia, a otoczenie wyróżnia się od tego które znamy pod każdym względem.
Programowanie
Ubuntu
Znajomi
Meta
Goggles Music Manager
Goggles Music Manager (w skrócie gmm) jest prostym odtwarzaczem i menadżerem muzycznym, który automatycznie klasyfikuje pliki muzyczne w oparciu o gatunki, artystę, albumy i piosenki.
Zalety:
- Zajmuje niecałe 23 MB pamięci - jest to niewiele więcej niż dropbox ;)
- Wspiera Ogg Vorbis, FLAC, Mp3 i inne
- Szybka edycja tagów
- Pasek wyszukiwania, który możemy włączyć lub wyłączyć wedle uznania
- Zmiana wyglądu oraz kilka wbudowanych motywów kolorystycznych
- Duże możliwości dostosowania opcji w odtwarzaczu. Fanatycy gigantycznych bibliotek muzycznych, jak i minimaliści dostosują playerka do swoich potrzeb bez najmniejszego problemu
- Wyświetlanie powiadomienia z informacją na temat aktualnie granej piosenki
Wady:
- Brak obsługi dodatkowych klawiszy funkcyjnych na klawiaturze, nie ma więc możliwości szybkiej zmiany głośności czy utworu.
- Problemy z pamiętaniem wszystkich ustawień. Drażniące jest ponowne wybieranie ostatnio granej playlisty (co wiąże się z ponownym włączeniem niechcianego przeze mnie okienka ze źródłami). Ustawienia wyświetlanych kolumn również nie są pamiętane. Ikonka w zasobniku systemowym po ponownym uruchomieniu systemu nie jest wyświetlana.
- Aktualnie brak paczki instalacyjnej dla Ubuntu, w związku z czym musimy posiłkować się źródłami. Dlatego też trzeba bawić się w szukanie odpowiednich bibliotek.
Podsumowanie
Odtwarzacz jest prosty i wygodny w obsłudze. Zapewnia podstawowe funkcje, takie jak korektor muzyczny i tworzenie playlist. Oczywiście nie mogło zabraknąć wysyłania statystyk na nasze konto w last.fm. Ciekawym pomysłem jest stworzenie miniplayera który może być na stałe umieszczony na pulpicie. Niestety pewne błędy i niedociągnięcia zabierają całą przyjemność z użytkowania tego całkiem przyjemnego odtwarzacza. Na szczęście na stronie twórcy można zgłaszać zauważone błędy, które nie pozostaną bez odpowiedzi.
- Recenzje, Ubuntu |
- 06 czerwca 2009 |
- 6 komentarzy »
